Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mailing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mailing. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 sierpnia 2008

Podsumowanie dnia

Na podsumowanie dnia zwykle nie starcza mi czasu, więc zaczynam już teraz. Od mailingu się odbijam i wysyłam e-maile próbując się złapać brzytwy. Jak tonący. W sumie teraz mozna dużo załatwić drogą emailową. Praktycznie większość czasu piszę i wysyłam. No i czytam. Na szczęście lubię pisać w moim notatniku. Dziwna rzecz, że nieruchomości sie ociągają, a recenzent idzie jak szalony. W ogóle ciekawa rzecz z tymi nieruchomościami. Zobaczymy jak wyjdzie. Ze stołem tez niewiadomo, ale już wiem, że trzeba podgonić z komputerami.

niedziela, 10 sierpnia 2008

Straszny weekend

Nie było łatwo przeżyć kolejne dwa dni, pozornie wolne. Tempo jak dla mnie zbyt wielkie. Na szczęście juz się tydzień zaczął. O frazie ręceprecz odtybetu moge już właściwie zapomnieć. Ciekawe, czy będziemy cos tworzyć o Gruzji. Sytuacja jest bardzo napięta, a Świat musi sie wypowiedzieć. Albo będziemy mieć kolejną zimną wojnę, albo Rosja otrzyma jasny znak, ze może robić co chce. Niedługa rozpocznie sie akcja powiadamiająca. Mailing jest bardzo szybkim sposobem na przesyłanie takich informacji. Mam nadzieję, że to się szybko zakończy.

piątek, 8 sierpnia 2008

Mailing korporacyjny

Gdzies przeoczyłem taką oczywistość, jak mailing korporacyjny. A to jest normalne wysyłanie newsletterów do swoich pracowników. Pozwala to na pośredni kontakt kadry z pracownikami najniższego szczebla. Skuteczne są też "anonimowe" ankiety.

czwartek, 7 sierpnia 2008

Piątkowo stresowo

Niby piątek a ja wciąż walczę z brakiem czasu i wszystko robię na wczoraj. Dziś nie będzie lepiej. W nocy była mała korekta frazy AGENCJA INTERAKTYWNA, ale myślę, że zostaniemy na pożądanej pozycji. Najbardziej wkurza mnie mailing, nie zgodzę się z tym nigdy. Trzeba poczekac z newsletterami, notatnikami, książkami i innymi pierdołami. Ręceprecz odtybetu niestety spadają i nie zanosi się, żebym znalazł więcej czasu na poprawę sytuacji. Trudno. Może za rok. Jakby tego było mało, nie przyjechałem dziś swoim samochodem i muszę się liczyć ze znajomymi. Czyli z nadgodzin nici. Chyba dziś wstałem lewą nogą...

piątek, 1 sierpnia 2008

Jeszcze trochę i weekend

Jeszcze trochę i.... zacznę narzekac na filtry, tak jak inni. Cholerne dziadostwo, człowiekowi dobrze idzie w pochmurny dzień, myśli o niebieskich migdałakch i za parę dni nagroda. W Agencji gorąco, kazdy chce skończyć projekt i iśc przed zmrokiem do domu. Końca nie widać. Projektowana strona jest w końcowej fazie, ale jeszcze trzeba ja przetestować i zatwierdzić. A to wymaga jeszcze kolejnej godziny. Stworzenie strony zajmuje jednak czasu i na to wpływu nikt nie ma. A pośpiech jest złym doradcą, łatwo o błędy. Jak mam być szczery, to ja już swoje zrobiłem. Tylko raport, statystyki i tyle. Żadnych maili, telefonów, ani roboty w domu. No, może jutro wieczorem, godzinka.

wtorek, 29 lipca 2008

Ambient marketing a email marketing

człowiek się uczy całe życie. Nie wiedziałem, że stosujemy od kilku lat coś, co nazywa sie ambient marketing. Jestem pod wrażeniem definicji. Wszystko co robimy zostało juz chyba zdefiniowane, nawet ten e-mail marketing, który i tak ludzie szukają pod frazą mailing. Bez sensu, jeśli wziąć pod lupę definicje. A z innych spraw: uświadomiłem sobie, że więcej mocy nie mam. Po prostu, choćbym tysiące razy wpisywał ręceprecz odTybetu, to nie wskocze na pierwszą stronę. Bez zainwestowania się chyba nie da. Może kupiłbym linki, ale jestem bez grosza.

poniedziałek, 28 lipca 2008

kopią w tych blogach i kopia

na konkurencyjnym portaliku-śmietniku zmieniają wygląd i coś skopali z logowaniem. Nic się nie da zrobić, a czas ucieka. Generalnie jest tak, że tam było całkiem fajnie, ale teraz to już nie wiadomo. Zdziwiło mnie, że portal o Tybecie nie zaindeksowało przez cały weekend. Ręceprecz mi opadają, za słabe wyniki. A z drugiej strony, gdybym miał sam tłumaczyć teksty, to za dużo bym nie napisał. Ale kto wie, może to jest jakieś wyjście? Chociaż i tak wszyscy powiedzą: "LINKI!". I maja rację. Odpowiednia moc, odpowiednia struktura i to działa. Ale najpierw kartka papieru i schemacik, co do czego. Które ręceprecz odTYbetu do którego ręceprecz odTybetu. Który mailing do którego emailingu. I tak dalej, i tak dalej... A portal informacyjny dzis lezy. Nie ma czasu. Problemy z netem od samego rana równiez obniżyły morale w firmie. dzisiejsze wyniki sa akurat zasługą zeszłego tygodnia i soboty. Za tydzień już tak nie będzie.

czwartek, 24 lipca 2008

Mailing czy emailing?

czytam różne strony dotyczące e-mail marketingu, bo mnie to zwyczajnie wciągnęło. To jest temat rzeka, a nie tylko spam. Właśnie, to jest sztuka, żeby zrobić kampanię mailingową w taki sposób, aby ludzie naprawdę skorzystali z tego, co się im oferuje. Z drugiej strony, gdybym się tym zajmował, to nie mielibysmy chyba na chleb, bo najpierw musiałbym ocenić wartość i przydatność nowej oferty. 

A przy okazji widze, że jest może z pięć firm, które się liczą w czołówce i chyba zarabiaja na tych systemach. Może będe miec okazję zobaczyć, jak wygląda przebieg kampanii malingowej. 

A z przyziemnych spraw, wyprałem wczoraj wszystkie obrusy. Razem. Białe już nie sa białe:(

ręceprecz a życie płynie

Pracuję dziś nad nowym systemem. Może za kilka tygodni będa wyniki. Obecnie od tych skoków w googlach można dostać choroby morskiej. Najbardziej stabilne są jeszcze ręceprecz odTybetu, a poza tym wyniki latają bez ładu i składu. Wolno dziś idzie, bo rozbity jestem. Może to pogoda, a może wczorajsza rozmowa z przypadkowym facetem. Myślałem sobie o skutecznym mailingu i czekałem na znajomego, gdy zaczepił mnie pewien jegomość prosząc o złotówkę. Nie pił jeszcze, co było czuć, chociaż wyglądał na niedospanego. Ponieważ lubię sobie pogadać z różnymi ludźmi, a jegomość wdzięczny był niezwykle, a myśli o Tybecie i frazie ręceprecz odTybetu poszły dokładnie precz, wdałem się w gadkę. Facet niby wyszedł z więzienia i drugi dzień szuka roboty. To że siedział, wiem na pewno, bo zadałem mu kilka pytań, na które znałem odpowiedź. Faktycznie, zabił pasażerkę samochodu, który prowadził. Niewiele podobno pamięta, tylko tyle, że uderzył prawym bokiem w latarnię. Jechał niby ładną bmką  sprowadzoną z Holadnii. Mniejsza o szczegóły, ale dostał sześć lat. Nie dodał tylko, że wcześniej już był notowany. I tak sobie myślę, że gość wyszedł po sześciu latach do kompletnie innego świata. Drogi, domy, chodniki, wszystko się rozrasta, LCDki poniewierają się w każdym biurze - świat się zmienił. 6 lat temu nie było nas w Unii, a rynek pozycjonerski był, jaki był. Okej, przesadziłem, Polska zawsze sobie dobrze radziła z pozycjonowaniem. Ale jeśli to prawda, to szkoda człowieka. Każdego szkoda. Tybetańczyków też. Fajnie byłoby dostać się na pierwszą stronę. 

środa, 23 lipca 2008

Ciekawe skrypty

Spędziłem dziś ponad pół dnia nad wyszukiwaniem ciekawych skryptów na urozmaicenie stron internetowych. Nic ciekawego nie znalazłem, poza jedna propozycją, o której może napisze za kilka dni. Najpierw testy, potem opinie. Dziś przejrzałem również różne DC i ich wyniki są delikatnie mówiąc różne. Taki E-mail marketing pokazuje mi pozycje od 63 do 5! Tak, sześćdziesiąt trzy i pięć. Rozrzut jak cholera. Ręceprecz odTybetu, niby w granicach mocnej dwudziestki, ale różnice kilku pozycji się zdarzają. Stare strony większych różnic nie mają, ale przypadkowość wyników u różnych userów mnie nie kręci. Co jeszcze ciekawsze, mailing, czyli zwykły darmowy blog o tematyce e-mail marketingu jest całkiem ładnie wypozycjonowany gdzieś między pierwszą a trzecią stroną wyników. Może to FSB, bo blog ma tydzień. Nie znam jeszcze sposobu na szybkie zaindeksowanie większej ilości podstron, zwłaszcza jeśli struktura menu jest dośc złożona. Kategorie, podkategorie, kolejne podkategorie - trzeba chyba bardzo głęboko linkować aż do samych podstron właściwych. 

A skryptów szukałem tu: http://skrypty.webpc.pl/

wtorek, 22 lipca 2008

Historia myszy

Myszki niesamowicie zrewolucjonizowały nasze podejście do komputera i jego obsługi. Dziś chyba trudno wyobrazić sobie serfowanie po Sieci czy mailing bez użycia myszki. Nasze ręce zrosły sie z tym gryzoniem i jeszcze trochę z nim pożyjemy.

Najstarszym typem myszki jest mysz mechaniczna (z kulką), w tego typu urządzeniu do sterowania ruchem wykorzystuję się metalową kulkę pokryta gumą, oraz system rolek. Kulka pod wpływem tarcia o powierzchnie, po której się przesuwa obraca się. Ruch kulki z kolei powoduje obrót dwóch prostopadle umieszczonych rolek, które odzwierciedlają przesuniecie kursora na ekranie w „pionie” i „poziomie”. Innym rodzajem myszy jest mysz diodowa, często zwana myszą optyczną. W przeciwieństwie do tradycyjnej myszki mysz diodowa w podstawie posiada zainstalowaną jedna lub więcej diod elektroluminescencyjnych oświetlających powierzchnię pod myszą. Mysz tego typu posiada także specjalizowany procesor DSP (zazwyczaj zintegrowany z matrycą) służący do analizowania względnych zmian w położeniu mocno powiększonego obrazu powierzchni. Natomiast w myszy laserowej zamiast diod zastosowano laser, co jeszcze bardziej podnosi czułość myszy (zwiększa rozdzielczość myszy). Dużą zaletą tego typu rozwiązania jest brak mechaniki, która łatwo ulega zniszczeniu i wymaga częstej konserwacji. Ostatnim typem jest mysz radiowa. Działa ona na zasadzie przesyłu danych drogą radiową. Dane przesyłane są do odbiornika myszy, a z odbiornika do komputera. Tego rodzaju mysz zasilana jest bateriami.  

A poza tym, że sobie przypomniałem historię gryzonia, to gryzie mnie jedna kwestia:

dlaczego ręceprecz odTybetu łatwiej poddźwignąć niz taki profesjonalny mailing? Fakt, że konkurs trwa ponad miesiąc, a mailing tylko tydzień, ale to nie zmienia faktu.